"Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej..."


Ryszard Kapuściński

Coron, Filipiny kawałek raju na Palawanie

Co zobaczyć w Coron…

Coron skradło moje serce zarówno pod względem samej miejscowości jak i odwiedzanych miejsc podczas island hopping. Jest tu o wiele spokojniej i mniej turystycznie niż w El Nido. Podczas wycieczek nigdzie nie ma tłoku i masy turystów.
Do Coron przede wszystkim przyjeżdża się na island hopping aby zobaczyć to, co oferuje najlepszego. Przepiękne plaże, skalisty krajobraz, jeziora, laguny i piękne widoki na wyciągnięcie ręki. My wybraliśmy się na 2-dniową wycieczkę i skorzystaliśmy z niższych cen, aby wypożyczyć prywatną łódkę. Pierwszego dnia wybraliśmy dłuższą wycieczkę do bardziej odległych wysp i zapłaciliśmy 4700 pesos za łódkę, drugiego dnia odwiedziliśmy wszystkie miejsca „must see” i tutaj łódka kosztowała już 3000 pesos.
Łódkę z biura Twin Travel Tour zarezerwowała nam właścicielka pensjonatu Apo Guesthouse, w którym zatrzymaliśmy się.

Island hopping Coron dzień pierwszy

Wcześnie rano jemy śniadanie i zostajemy odebrani przez kierowcę z biura i zawiezieni do portu, gdzie po wypełnieniu licznych papierów możemy wypłynąć w stronę 3 wysepek oddalonych około 1,5 h od Coron. Naszym pierwszym celem jest wyspa Bulog Dos Island. Wysepka jest przepiękna, a obok niej kolejna z długim sandbarem, na który można przepłynąć podczas odpływu. Wokół obu wysepek znajduje się przepiękna kolorowa rafa z mnóstwem rybek. Snorkelingujemy długo w ciepłej i przejrzystej wodzie. Jest tak pięknie, że moglibyśmy tylko tutaj zostać cały dzień nie nudząc się przy tym ani przez chwilę.

Następnym przystankiem jest wyspa Malcapuya Island, kolejna perełka. Ma długą, piękną plażę z gajem palmowym. Gdy idziemy do końca okazuje się, że za skałami jest kolejna malutka plaża. Zostajemy i mamy własną, prywatną plażę pomimo, że na całej wysepce jest może paru turystów. Zostajemy tu dłużej i jemy zabrany z miasta lunch w tym wyjątkowym miejscu.

Ostatnią odwiedzona tego dnia wyspą jest Dinatayan Island z sandbarem. Gdy przypływamy nadciągają chmury, lecz już po chwili wychodzi słońce i delektujemy się pustą wyspą. Również tutaj jest piękna rafa koralowa, szczególnie kawałek dalej od brzegu.

Wracamy do portu w zachodzących promieniach słońca.

Coron Island hopping dzień drugi

Tak jak poprzedniego dnia wstajemy wcześnie rano i już o 7:00 odbiera nas kierowca z biura i jedziemy znowu na przystań. Kolejne formalności, wypełnianie papierów i przed 8:00 wyruszamy w stronę Kanyangan Lake (wstęp 300 peso za osobę). W związku z tym, że jesteśmy bardzo wcześnie i wyruszyliśmy przed innymi grupami jesteśmy tu sami. Jest pięknie a woda jest krystalicznie czysta o zielonkawym kolorze.

Kolejnym miejscem do którego płyniemy jest Twin Lagoon. Tutaj również nie ma jeszcze turystów aczkolwiek nie wygląda na to, aby gdziekolwiek było tak tłoczno jak w El Nido. Podczas 2 dniowego island hopping widzimy tylko kilka łódek. W Twin Lagoon zakładamy obowiązkowe kamizelki i pływamy w jej zimnych wodach.

Kolejnym miejscem które odwiedzamy jest Barracuda Lake i tutaj również możemy się kąpać i spędzać tyle czasu ile chcemy.

Gdy wracamy na łódkę słońce grzeje już mocniej, jest też cieplej więc płyniemy na snorkeling na jedno z ładniejszych tutejszych miejsc Siete Pecados. Rafa jest bardzo różnorodna i kryje w sobie mnóstwo kolorowych rybek. Spędzamy w wodzie tyle czasu, że zdążyliśmy troszkę zmarznąć dlatego płyniemy na plażę. Zaletą prywatnej łódki jest to, że możemy płynąć gdzie tylko chcemy i przebywać w danym miejscu bez ograniczeń czasowych. Prosimy naszego kapitana żeby zabrał nas na plażę, której nie ma w programie innych wycieczek i tak po chwili przypływamy do maleńkiej plaży wciśniętej między skały. Jesteśmy tu tylko my i całą plażę mamy dla siebie, możemy odpoczywać nurkować, robić co chcemy i jak długo chcemy.

Gdy już nam się nudzi płyniemy na kolejną plażę, gdzie już przy brzegu pływają kolorowe, żółte rybki.

Gdy zaczynamy się zbierać na łódkę pogoda płata nam figle i zaczyna padać. I tak musimy wracać, na wieczorny prom do Manili. Dzień był piękny i cudowny, kolejny raz przekonujemy się o tym jak piękne i spokojne jest Coron w porównaniu do El Nido.

Gorące źródła

Nie ma nic lepszego niż wieczorny relaks w tutejszych gorących źródłach. Są jednymi z nielicznych na świecie z gorącą słoną wodą. Ich temperatura waha się między 38 a 45 stopni. Są naprawdę świetnym miejscem na spędzenie wieczoru i podziwiania stąd zachodu słońca.

Okolice Coron obfitują w miejsca idealne do zwiedzania na skuterze. Niedaleko gorących źródeł znajdują się dwie przyzwoite plaże Cabu Beach i Bali Beach. Warto pojechać do Conception Falls około 40 km za miasto. Podobno najładniejszymi miejscami są plaża Ocam Ocamo 70 km od miasta i Marcilla, do której droga prowadzi przez góry. Trzeba jednak być dobrym kierowcą gdyż drogi nie są tutaj najlepsze.

Coron zachwyca...

Opublikowano 18.02.2019 o 18:48 przez Katarzyna Markowska

Szybkie Linki

Odwiedź nasze studio

Podróżuj z nami...

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookies. Cookie Policy. UKRYJ WIADOMOŚĆ

Copyright ©2019 Globtroterzy

Designed by Aeronstudio™